24 kwi 2012
Autor: admin | W kategorii: ZOSIA MÓWI
ZOSIA: Mamo, wiesz nie wierzę w jaki samochód?
MAMA ZOSI: Co takiego? W co nie wierzysz?
ZOSIA: W jaki samochód nie wierzę wiesz?
MAMA ZOSI: W samochód? Nie wierzysz?
ZOSIA: Aha.
MAMA ZOSI: No to w jaki nie wierzysz?
ZOSIA: W samoparkujący! Tata też nie wierzy.
22 kwi 2012
Autor: admin | W kategorii: Bez kategorii

Zosia: Tato a umiesz być Łuczącym kotem?
Tata Zosi: Jakim?
Z: Łuczącym
TZ: Mruczącym?
Z: Nie, łuczącym
TZ: Muczącym?
Z: ŁUCZĄCYM!
TZ: ???A co robi łuczący kot?
Z: Stoi sobie i robi Łuuuuu!
5 kwi 2012
Autor: admin | W kategorii: Bez kategorii
Zośka ma wielką frajdę ze święcących patyczków, które Tata Zosi wynalazł kiedyś w jednym ze sklepów. Wystarczy je złamać i przez kilka godzin każdy patyczek daje słabe kolorowe światło. Wariacji z patyczkami mnóstwo. Ostatnio bawimy się w wariant z szukaniem patyków ukrytych w pokoju. Bierzemy dziesięć patyczków, zapalamy je, po czym jedna osoba wychodzi do drugiego pokoju i a druga chowa patyki w różne zakamarki. Potem następuje całkowite zaciemnienie. Gasimy co tylko się da i trzeba znaleźć wszystkie dziesięć świetlików. Polecamy.
5 kwi 2012
Autor: admin | W kategorii: Bez kategorii
Mijaliśmy z Zosią lubelski JESZIWAS CHACHMEJ (szkołę żydowską). Powiedziałem Zosi, że tu jest szkoła żydowska, że tu się uczyli Żydzi, i kto to są Żydzi. A potem się już zaczęło. O co chodzi z tymi Żydami, narodowościami, wyznaniami. Próbowałem Zośce jakoś logicznie wytłumaczyć, że są jacyś katolicy, muzułmanie, buddyści itd. I holender strasznie to wszystko trudne. Zosia skwitowała: Aż, mi się kręci w głowie od tego wszystkiego co mówisz.
5 kwi 2012
Autor: admin | W kategorii: Bez kategorii
ZOSIA: Tato, tato widziałeś tą reklamę!? Tą, która była też przed sklepem?
TATA ZOSI: Którą?
ZOSIA: Z taką maską, z której wycieka dżem.
zobaczcie tutaj!
3 kwi 2012
Autor: admin | W kategorii: MAMA ZOSI, Z ŻYCIA WZIĘTE..., ZOSIA MÓWI
Mama Zosi uczy się hiszpańskiego, czego zresztą wymaga jej zawód instruktora flamenco, i próbuje także nauczyć kilu słów Zosię. A więc gdy rano wychodzimy z domu, widzimy „dos perros” (albo tres, quatro etc.), czasem nawet „uno gato”. A w domu jest „muchos gatos”. Mama Zosi często woła „Vamos, vamos!” („idziemy!”), zwłaszcza przy porannych wyjściach z domu do przedszkola.
Pewnego ranka w końcu marca sytuacja się powtarza: Mama i Zosia wychodzą na podwórko, Mama z przodu, Zosia z tyłu, Mama woła więc:
- Vamos, vamos!
Zosia: No przecież idę vamoskiem!!!