RSS
5 lut 2010

PO FERIACH

Autor: tata Zosi | Z kategorii: ZOSIA

Kilka słów.  Zosia wróciła z ferii u dziadków, uśmiechnięta i rozgadana. Dziś Tata i Mama Zosi mieli młyn w pracy więc z Zosią tak naprawdę spędzili czas symbolicznie. Ale i tak jest cudnie.

Zośka śpi i nie mogę się napatrzeć. Jak przyjechała gadała jak najęta ale tak bardzo rezolutnie i coraz mniej sepleniąc. Pomyślałbym, że sobie wkręcam ale jak wieczorem niania wychodząc sama też to zauważyła to zn. aczy, że coś w tym jest. Zosia oczywiście musiała przywitać się ze wszystkimi tygrysami i zabawkami.  Z teatru przyniosłem jej kilka ubranek dla miśków, których tam się pozbywano a do zabawy są akurat.  Zosia już nie mówi “dupopis” tylko normalnie, długopis, i w ogóle ochy i achy. Nie mogłem się dziś oprzeć i wygrzebałem Zośce w lumpeksie reklamówkę zabawek, którymi teraz będziemy ją częstować przez kilka dni. Znalazłem takiego Tygryska co puszcza bańki i to może być hicior ale na razie wszystkie trafiły do mycia.

Zosia dziś urządziła sobie kącik plastyczny, wycinała owady(Tatusiu, jak się cieszę, że dałeś mi taką kolorową kartkę), kleiła (Mamusiu, kupiłaś mi taki wielki klej?) i w ogóle wpadła i sama organizowała sobie czas a Tata patrzył i sie zachwycał. Wieczorem Zosia “przeczytała” niani książeczkę o tym jak ktoś narobił krecikowi na głowę, a teraz smacznie śpi. Troszkę bełkoczę w tym wpisie, ale padam na nos, ale musiałem napisać przynajmniej kilka zdań bo moja córka wróciła do domu.

To wycinanie owadów to wzięło się stąd, że któregoś dnia Zośka wycinała z kartki takie małe kawałeczki a Tata Zosi rysował na nich mrówki i inne robale. I one teraz śpią w pudełku po zapałkach. Bo jest zima.

Tata Zosi.

Napisz komentarz