Dziś Zosia prawie cały dzień nie widziała Taty. Dlatego wieczorem Tata Zosi był szczególnie cierpliwy i w dobrym nastroju bo się stęsknił za Zosią.
Gdy wróciliśmy do domu było już późno, więc tak naprawdę zaraz od drzwi prosto do wanny. Dziś kąpiel trwała szczególnie długo i nalaliśmy bardzo dużo wody. Zośka szalała w wannie a Tata Zosi siedział na sedesie, pił drinka i żarł orzeszki i cieszył się tym małym kąpiącym się łobuzem. Jak zwykle rytuał wrzucania zabawek, potem szaleństwa z piłką i cała operacja polewania sobie głowy konewką. Zosia jedną ręką zasłaniała oczy ręcznikiem a drugą próbowała sobie polewać włosy. I jeszcze deszcz z nieba – taka zabawa, że Tata trzyma wysoko rączkę prysznica i polewa Zosię a ona piszczy i się śmieje.
Gdy kończyliśmy Zosia chciała jeszcze spłukać zabawki i odkręciła gorącą wodę. Tata krzykną odruchowo i sie zrobiło smutno i płacz. Ale zażegnaliśmy kryzys.
W łóżku dziś wyjątkowo, zamiast książeczki, “Świat Elmo” z laptopa. Odcinek o uszach. Na życzenie Zosi. Tata też jest fanem tego odcinka zwłaszcza gdy zając ze swoich uszu robi antenę do telewizora. A teraz spać.
Napisz komentarz