
Wczoraj wybrałyśmy się na spacer do ogrodu botanicznego – wiadomo, wiosna, kwiaty mają kwitnąć itd. Okazało się, że poza forsycjami, sasankami, tulipanami, żonkilami, fiołkami i kilkoma drzewami niewiele jeszcze kwitnie (jak na ogród botaniczny), ale spacer i tak był przyjemny. Zosi towarzyszyła koleżanka (prywatnie i z przedszkola), Maja.
Maja ma urodziny równo rok i dzień przed Zosią! I mieszka tuż obok bramy “botanika”.
Gdy przysiadłyśmy na podwieczorek (biszkopty i pełnoziarniste ciastka z czekoladą), między dziewczynami wywiązała się pogawędka:
ZOSIA: A ja mam ogródek u babci i dziadka, będę pomagać babci sadzić i podlewać kwiaty, żeby nie zwiądeły.
MAJA: A ja mam ogródek i mam dużo kwiatów, i one są kolorowe.
ZOSIA: A mój dziadek zrobił huśtawkę.
MAJA: A mój dziadek też jest fajny.
Napisz komentarz